Wywiad z Sylwią Buźniak: Potrzebujemy głębokiej reformy systemu opieki zdrowotnej

Portal „Tak czy nie ” rozmawiał z Sylwią Buźniak, koordynatorką okręgu okołowarszawskiego partii Wiosna, zaangażowaną w zmianę sytuacji kobiet w Polsce i standardów opieki okołoporodowej. Zadaliśmy kilka pytań na tematy związane z opieką zdrowotną.

1. W jaki sposób można w paru słowach określić problem z dostępnością opieki zdrowotnej w Polsce, jakie są najbardziej problematyczne miejsca?

Najbardziej problematyczne obszary w Polsce to tereny poza dużymi miastami, gdzie dostęp do specjalisty jest utrudniony podwójnie – z racji ograniczonej liczby lekarzy i odległości, jaka dzieli mieszkańców od najbliższego ośrodka zdrowia czy szpitala. Mamy w Polsce regiony, gdzie jest jeden ginekolog na 27 tysięcy kobiet. Mamy tylko 417 geriatrów na 9 milionów seniorów!

2. Co oznacza postulat Wiosny – w 30 dni do lekarza?

To zobowiązanie państwa, że dzięki inwestycjom w cyfryzację, usprawnienie zarządzania, godne wynagrodzenia wszystkich zawodów medycznych. Wtedy, jeżeli państwo nie będzie mogło zapewnić takiego dostępu, będzie brało za to odpowiedzialność. Polacy płacą składki zdrowotne i muszą mieć gwarancję, że w razie potrzeby będą mogli uzyskać pomoc. Nie może być tak, jak w tej chwili – państwo inkasuje składki, a obywatele leczą się prywatnie, bo system jest niesprawny.

3. Oponenci twierdzą, że ten postulat jest nierealny z powodu braku specjalistów. W jaki sposób Wiosna chce rozwiązać tę kwestię?

Możemy albo zwiększać limity i zapewniać większą liczbę miejsc na specjalizacje, albo siedzieć z założonymi rękami. My wybieramy działanie i wykorzystanie całego potencjału – dzisiejszy rząd tego nie zapewnia. Młodzi lekarze kształcą się tu, a później wyjeżdżają za granicę – i to jest problem, któremu należy zapobiegać. W tym obszarze Wiosna ma odrębne propozycje.

5. Czy postulat opłacania wizyt przez NFZ nie jest w istocie prywatyzowaniem służby zdrowia – w obecnej sytuacji większość wizyt byłaby w takiej sytuacji prywatna.

To dzisiaj w Polsce pacjenci muszą płacić ze swojej kieszeni więcej niż przeciętnie w Unii Europejskiej. Państwo musi wkroczyć, bo inaczej opieka zdrowotna sprywatyzuje się naturalnie – przestaniemy chodzić do lekarzy na NFZ. Potrzebujemy głębokiej reformy służby zdrowia i Wiosna taką wdroży.

6. Antykoncepcja – co Wiosna chciałaby zmienić w tym zakresie w Polsce?

To bardzo szeroki temat, a potrzeb jest mnóstwo. Przede wszystkim edukacja, z którą musimy docierać do szkół, ośrodków zdrowia, w szczególności do małych miejscowości i wsi. Musimy budować świadomość również wśród rodziców – o tym, jak bardzo ważne są rozmowy o seksie w domach. Rozmowy oparte na rzetelnej wiedzy, nie przenoszące na młodych ludzi własnych uprzedzeń, czy obaw.

Koniec również z klauzulą sumienia – tu chodzi o zdrowie, a czasem i życie kobiet. Antykoncepcja musi być ogólnodostępna.

7. Co z pigułką dzień po – czy należy coś zmienić?

To dla mnie bardzo ważny temat. Uważam, że to, co rząd PISu zrobił kobietom, zmieniając przepisy o tabletce dzień po to ograniczenie naszych praw. Jesteśmy jednym z czterech krajów obok Bośni i Hercegowiny, Rosji i Ukrainy, który antykoncepcję awaryjną ma na receptę. Będę walczyła, aby to zmienić – bo w XXI wieku takie zakazy są niedopuszczalne.

8. In vitro – zastana sytuacja, a propozycje zmian, czy jest nadzieja dla ludzi mających problem z płodnością?

In vitro musi być refundowane. To niedopuszczalne, abyśmy pozbawiali ludzi potomstwa, o którym marzą, a z drugiej strony narzekali na niski wskaźnik dzietności. Pomyślmy, że rząd dofinansowuje miliardami złotych interesy Kościoła, a zabiera młodym ludziom pieniądze na szanse na potomstwo. Nie ma odpowiednich słów, żeby skomentować taką sytuację. Powiedzieć, że to niemoralne, to tak jakby nic nie powiedzieć. Dlatego my to zmienimy.

Dziękujemy za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *